środa, 6 sierpnia 2014

Królik doświadczalny - testujemy maść Neodex

Tym razem to nie królik kulinarny ;-) Na prośbę firmy RADA już od tygodnia testujemy maść dla dzieci i niemowląt Neodex.


Nasz mały tester zaczął oczywiście od organoleptycznych testów nad tubką. Wynik testów Piotrusia- tubka jest niezwykle absorbująca dla małych rączek. Warto też sprawdzić, jak smakuje ;-)


Jednym słowem, Piotruś jest zachwycony ;) i to nie tylko tubką. Zawartość też nie pozostawia sobie nic do zarzucenia. Jako przewijająca mama jestem skłonna polecić Maść Neodex.
Nie posiada chemicznego zapachu (zawiera jedynie: dekspantenol, alantoinę, olej migdałowy, witaminę F i lanolinę), bardzo ładnie się wchłania i przy tym jest wydajna- niewielka ilość wystarcza do posmarowania wszystkich newralgicznych miejsc.
Podczas używania nie mieliśmy okazji zobaczyć żadnych odparzeń, zaczerwienień i innych nieprzyjemnych zjawisk na pupci naszego malucha. Maść nie zostawia też tłustych plam na ubrankach, co jest dla mnie bardzo ważne!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz