poniedziałek, 23 czerwca 2014

Dzień Taty i ciastka owsiane dla karmiącej mamy

Nawet mama karmiąca piersią ma prawo do osłodzenia sobie życia ;-) Szczerze polecam domowe ciasteczka owsiane. Zrobimy je błyskawicznie, kiedy nasz maluch śpi między karmieniami. 
Składniki na około 30 ciasteczek:
pół szklanki płatków owsianych błyskawicznych
pół szklanki mąki
1 jajko
pół kostki masła lub margaryny
1/3 szklanki cukru
pół szklanki bakali: rodzynek i żurawiny

Margarynę rozpuszczamy na małym ogniu. Mąkę, płatki i cukier mieszamy razem w misce. Dodajemy posiekane bakalie, jajko i rozpuszczoną margarynę. Całość zagniatamy. Z ciasta formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego, rozgniatamy i układamy na papierze do pieczenia.  Pieczemy w temperaturze 200 stopni przez około 15 minut.


Dziś jest też nasz pierwszy wspólny Dzień Taty :)
Czyli jak tradycja nakazała - malujemy laurkę. Praca zbiorowa, a w tle (również tradycyjny) kuchenny bałagan ;-)


Efekt końcowy- zadowolenie na twarzy taty i Piotruś wymagający gruntownego szorowania. Farbki jednak nie tak łatwo się zmywają...


Chcę, żeby Piotruś był takim mężczyzną, jak jego tata. To on zajmował się naszym Skarbem przez pierwszy miesiąc, podczas, kiedy ja walczyłam z rzeczywistością, morzem łez i bezradnością. To zupełnie inny typ mężczyzny niż ten, który znam z rodzinnego domu.

Nie, nie chcę powiedzieć, że mój tata jest złym ojcem. Jest cudownym mężczyzną i kochającym tatą, ale myślę, że czasy, w których przyszło mu mieć naszą czwórkę nie pozwoliły mu do końca cieszyć się ojcostwem. Mój tata starał się nie okazywać uczuć, być głową rodziny, "prawdziwym mężczyzną".
Ale pamiętam go też siedzącego wieczorami nad zadaniami z gwiazdką. To tata nacierał nas spirytusem, stawiał bańki. Brał dodatkową pracę, żebyśmy mogli jechać na szkolną wycieczkę lub kupić nowe buty. Nie spał nocą, tylko czekał przy stole w kuchni, aż wrócę do domu. W każdą sobotę gotował żurek na śniadanie i udawał, że czaruje robiąc popcorn.
Chociaż wiele moich wyborów mu się nie podoba, nigdy nie pozwala mi tego odczuć.
Też namaluję laurkę... sama... dla taty... za to, że jest...



 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz