poniedziałek, 30 września 2013

Rudy, rudy, rudy rydz...


Podobno to Tarnów jest polskim biegunem ciepła, jednak w weekend, to w Wysowej panowała gorąca atmosfera. A to wszystko za sprawą Święta Rydza. I choć wskazania termometrów zapowiadały raczej pogodową terapię wstrząsową (krioterapia w czystej postaci), to okutani w niemalże zimowe kurtki wzięliśmy udział w pachnącym grzybami wydarzeniu.
 

Tuż po polowaniu na rydza, w Parku Zdrojowym rozszedł się cudowny zapach smażonej cebulki, czosnku, gęsiego smalcu i oczywiście rydzów.Przy patelni stanęła Pani Katarzyna Miernik - Pietruszewska (inicjatorka rudego święta w Wysowej).


Przepisy m.in. na smażone oraz na kiszone rydze już wkrótce pojawi się na mojej stronie, a tymczasem zapraszam do obejrzenia fotorelacji ze Święta Rydza oraz krótkiego filmu z podsumowania polowania na grzyby. 










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz